Nowości:

  • Żegnając się z tańczącymi Derwiszami nadal jechaliśmy w stronę morza

    Żegnając się z tańczącymi Derwiszami nadal jechaliśmy w stronę morza

    Nie będę ukrywał, że byłem już troszkę przemęczony ciągłą jazdą i zwiedzaniem. O ile uwielbiam zwiedzać i naprawdę sprawia mi to ogromną przyjemność, to muszę przyznać, że miałem ochotę popluskać się w morzu i bez ani jednego przejechanego kilometra leżeć do góry brzuchem na plaży zapominając o całym świecie. Ewentualnie czytać książki, co na plaży […]

  • Z głową w chmurach zawsze chciałem zasnąć

    Z głową w chmurach zawsze chciałem zasnąć

    Przepraszam Państwa za pewne małe niedociągnięcie, ale o ile się orientuję, to zapomniałem (nie wiem dlaczego, ale zapewne z powodu tylko i wyłącznie chwilowego przeoczenia) podać nazwy miejsca, w którym się aktualnie znajdujemy. A więc jesteśmy w Adrasan. Nie przywiązując zbytniej wagi do tego małego uchybienia przechodzimy dalej, bo dalej oczywiście było bardzo ciekawie i […]

  • Wybór firmy, która na wakacje dostarczyć nas powinna

    Wybór firmy, która na wakacje dostarczyć nas powinna

    Wracając do poprzedniego odcinka, przez przypadek zdecydowałem się na odwiedzenie strony Viktorii. Przejrzałem sporą ilość różnych ofert i zauważyłem, że ceny są bardzo przystępne, dlatego warto odezwać się na numer gg podany na stronce, by nieco bardziej na żywo pogadać z paniami zajmującymi się sprzedażą wycieczek. Napisałem na numer pierwszy, który uśmiechał się do mnie […]

  • Opuścić trzeba w końcu ciepły hotel

    Opuścić trzeba w końcu ciepły hotel

    Zapewne już nie możecie doczekać się Państwo odpowiedzi na pytania zadane w poprzednim tekście. Dokąd jedziemy? Co jemy na śniadanie? I jakiego koloru samochodem jedziemy? Trzeba przyznać, że pytania te są wyjątkowo ważne dla opisu kolejnej części naszej eskapady. A więc (od którego nie zaczyna się zdania…:), zaczynając od końca, jedziemy autem koloru czerwonego, bo […]

  • Ostatni tekst o Turcji

    Ostatni tekst o Turcji

    Drodzy czytelnicy to już mój ostatni tekst o Turcji i chciałbym Wam za cierpliwość i czas, który poświęciliście na lekturę podziękować. Wiem, że stylowo nie było rewelacyjnie, jednak jeśli choć jedna osoba wyciągnie z tych stu tekstów coś pomocnego i przydatnego, będę niezwykle szczęśliwy. Do Çanakkale dojechaliśmy późnym wieczorem. Dojechaliśmy do portu, z którego odpływają […]

  • Przejście graniczne wcale nie musi być nudnym miejscem

    Przejście graniczne wcale nie musi być nudnym miejscem

    Granica Bułgarsko – Turecka w Kapitan Andreevo/Kapıkule jest bramą do Turcji, która niemal sama w sobie stanowi ciekawostkę turystyczną. Dla ludzi, którzy tak jak ja, pierwszy raz przekraczają granicę z tym krajem, jest niemal bramą do innego świata pełnego niezliczonych atrakcji i ciekawostek tylko czekających na odkrycie. Jadąc do Turcji każdy ma już w głowie […]

  • Tak wygląda Stambuł nocą

    Tak wygląda Stambuł nocą

    turystyka, foto 1Tak drodzy Państwo macie rację, ale kto tak naprawę czyta tytuły, które jak samo życie pokazało nie noszą za sobą żadnej znaczącej treści? W przypadku tego tytułu mogę powiedzieć, że jestem dumny z mojej znajomości rodzimych wykonawców muzyki rockowej, których teksty parafrazuję tworząc z nich tytuły, jednak była by to zbyt daleko idąca […]

  • W Kapadocji jest wesoło, przygód pełno

    W Kapadocji jest wesoło, przygód pełno

    Pierwszym miejsce, w które trafiliśmy, pomijając oczywiście obserwowanie krajobrazów z okna auta oraz krótkie przystanki, by przyjrzeć się bliżej niektórym ciekawym formom, było miast o nazwie Ortahisar, które zostało wpisane przez UNESCO na listę światowego dziedzictwa kultury. Nie bez przyczyny zapewne, ale nie mogę sobie przypomnieć treści przewodnika, z jakiej to konkretnie zostało na ów […]

  • Tekst podsumowujący wycieczkę do Bułgarii

    Tekst podsumowujący wycieczkę do Bułgarii

    Jaka jest tak naprawdę Bułgaria? Nie jestem upoważniony do wygłaszania sądów na jej temat, bo zwiedziłem za mało, a dziesięciodniowy pobyt (z czego dwa dni przypadły na Stambuł) i próba oceny to już zahacza o kpinę z czytelników. Mogę jednak z czystym sumieniem stwierdzić, że Bułgaria się rozwija. Komunistyczna przeszłość, która coraz mniej jest już […]

  • Wejście do Topkapi

    Wejście do Topkapi

    Wchodząc przez pierwszą bramę zwaną Bramą Imperialną już mamy świadomość, że odtąd będziemy zwiedzać miejsce niezwykłe. Siedzibę władców imperium, którzy mieszkali w tym miejscu od roku 1453 (budowę zlecił sułtan Mehmed II Zdobywca) aż do roku 1839, czyli do roku śmierci ostatniego sułtana, który używał Topkapi, jako pałacu, a mowa oczywiście o Mahmudzie II. Kolejny […]

  • Wśród Króla Czarnych Eunuchów

    Wśród Króla Czarnych Eunuchów

    Wejście do haremu mieszczącego się na terenie Topkapi nie jest sprawą banalną. Nie jestem pewien czy odpowiednio się wyraziłem, ale chodzi mniej więcej o to, że delikatnie zdziwiłem się na widok ceny, którą trzeba było zapłacić za bilecik. Pamiętamy, że za wejście na teren Pałacu płaciliśmy 20 lirów, w czym mieściła się możliwość darmowego zwiedzania […]

  • W świętym miejscu islamu

    W świętym miejscu islamu

    Nie umiem opisać tego miejsca w jakikolwiek oddający jego mistyczną atmosferę sposób. Aby zobaczyć i doświadczyć wszystko, co wiąże się z Meczetem Ajjuba trzeba tam po prostu pojechać i poświęcić jednak troszkę swojego czasu (podporządkowanego np. wizycie na Wielkim Bazarze). Fakt, że tam w ogóle dotarłem zawdzięczam tylko i wyłącznie dokładnie przeczytanemu przewodnikowi Pascala (które […]

  • W stronę wielkiej wody bezkresnej podążałem wcinając lizaka

    W stronę wielkiej wody bezkresnej podążałem wcinając lizaka

    Tuż obok Meczetu Eyüpa dane nam jest zobaczyć cmentarz, którego początki sięgają czasów Mehmeda II Zdobywcy. Po odkryciu grobowca i wybudowaniu meczetu wszyscy chcieli znaleźć miejsce spoczynku wiecznego jak najbliżej miejsca pochówku wielkiego islamskiego wojownika. W ten właśnie sposób tuż przy meczecie chowani byli dostojnicy Stambułu, których miejsce na cmentarzu było uzależnione od rangi i […]

  • Obiecany tekst o muzyce

    Obiecany tekst o muzyce

    „Życie jest muzyką” to nie tylko tytuł filmu Fatih’a Akına, ale z pewnością dewiza życiowa społeczności tureckiej. Muzyka i taniec to z pewnością jeden z wielu elementów składających się na bogatą i interesującą tożsamość każdego Turka. Zaangażowanie, przejęcie i radość, które wypływają z każdego ruchu, gestu i wyśpiewanego słowa, uwielbienie ludowej muzyki oraz tańca przyprawiają […]

  • Najlepsze muzeum w jakim byłem

    Najlepsze muzeum w jakim byłem

    Tak właśnie zatytułowałem ten tekst, a to ze względu na wyjątkowość zwiedzanego miejsca. Było to według mnie najlepsze muzeum w jakim kiedykolwiek byłem… Ze względu na sposób zwiedzania. Podjeżdżamy do wejścia i jak to zwykle bywa w przypadku miejsc zlokalizowanych z dala od najgorętszych turystycznych regionów – nikogo oprócz nas nie ma. W budce jednak […]

  • Nocne życie w Słonecznym Brzegu

    Nocne życie w Słonecznym Brzegu

    Po chwili odpoczynku na tarasie ze szklaneczką drinka postanowiliśmy wyjść na miasto nieco się rozerwać. Oczywiście trasa przebiegała dokładnie tak, jak szliśmy na plażę, czyli głównym deptakiem miasta, przy którym zlokalizowane były bary i z trzy dyskoteki. My jednak jak na razie do żadnej nie wchodziliśmy, a zdecydowaliśmy zobaczyć jak najwięcej i rozeznać się po […]

  • Nadejszła wiekopomna chwila

    Nadejszła wiekopomna chwila

    Proszę nie myśleć, drodzy Czytelnicy, że nie umiem ortografii, bo tak zapewne jest, ale staram się nie dawać tego poznać. Po rzucam cytatami z filmów tak, że tylko najuważniejsi czytelnicy od razu to wychwytują. Powiem, a raczej napiszę, krótko. Byłem w końcu na plaży. I nie mam zamiaru długo się nad wszystkim roztkliwiać, że było […]

  • Marmaris

    Marmaris

    Marmaris, ma podoba historię, jak wiele innych miejscowości tureckich – rybackie miasto zamieniło się w duże miasto portowe, ośrodek żeglarski i znany kurort turystyczny. Leżący nad Morzem Egejskim Marmaris ma świetne położenie – miasto rozciąga się na dużej powierzchni, znajduje się w dolinie, z plaży podziwiać możemy góry, a to obcowanie z naturą pozwala się […]

  • Na Morzem Czarnym

    Na Morzem Czarnym

    Mały spacerek po plaży musieliśmy zrobić, żeby przejść części wydzielone dla gości największych hoteli ustawionych w pierwszej linii od morza. A muszę przyznać, że hotele te czasami naprawdę robiły wrażenie. I nie mówię tu o górującym nad miastem hotelem Kuban, który jest elementem charakterystycznym, aczkolwiek jego bryła pamięta czasy socjalistycznej sztuki architektonicznej. Mogliśmy zobaczyć przykłady […]

  • Najbardziej radosną rzeczą podczas plażowania jest wejście do wody

    Najbardziej radosną rzeczą podczas plażowania jest wejście do wody

    Po wielu godzinach kąpieli, tak słonecznych, jak i wodnych przychodził czas na pochodzenie trochę po mieście. Podczas jednego z takich spacerów natknęliśmy się na bardzo ciekawą agencję turystyczną, która oferowała całkiem atrakcyjne ceny wycieczek. Interesowała nas przede wszystkim wycieczka dwudniowa do Stambułu, w którym miałem pełnić funkcję ekspresowego przewodnika. Wyjazd z lokalnej agencji turystycznej był […]

  • Którędy na Stambuł?

    Którędy na Stambuł?

    turystyka, foto 1Mam samochód – nie jest to może najnowsza motoryzacyjna technologia, ale jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Pali mało, jest pakowny, ot – klasyczny przykład niemieckiego wysokoprężnego kombi. Mam osobę, z którą chcę pojechać na wspaniałą wakacyjną wyprawę, mam sprzęt noclegowy, który mieści się w bagażniku samochodu i nigdy nie zawodzi – dobry namiot […]

  • Ktoś mnie porwał, wsadził na statek, a potem wyrzucił

    Ktoś mnie porwał, wsadził na statek, a potem wyrzucił

    Koniec końców po wycieczce wzdłuż wybrzeża ulicą Kennedy’ego dotarłem do upragnionej przystani. Nie wiedziałem dokładnie co i jak, nawet nie wiedziałem, czy jest to dokładnie to miejsce, z którego wypływają statki na tzw. Bosphorus Tour. Szedłem sobie spokojnie z zamiarem rozglądnięcia się i zorientowania się w ofercie stateczków oraz – co równie ważne – obowiązujących […]

  • Kościół św. Zbawiciela na Chorze

    Kościół św. Zbawiciela na Chorze

    Czasami przytłacza mnie mój brak profesjonalizmu, który zapewne jest przez Was, kochani czytelnicy, dosyć mocno odczuwalny. Objawia się on nie tylko unikaniem konkretów, które wynikają z niewiedzy lub bardzo słabej pamięci autora, ale także chaosem w pracach, które powinny być uporządkowane i spójne. Jeśli jednak wybaczycie mi małe uchybienia wynikające z wrodzonych, usankcjonowanych genetycznie (zawsze […]

  • Kokova i zaginione zalane miasto, które się nagle odnalazło

    Kokova i zaginione zalane miasto, które się nagle odnalazło

    W ramach przypomnienia, dla tych, którzy nie czytali tekstu poprzedniego zaznaczę, że udajemy się na poszukiwanie statku, którym moglibyśmy popłynąć na wyspę, by zobaczyć zalane miasto. Oczywiście nie było nic prostego w tym, żebyśmy mogli to uczynić, bowiem statki, które cumowały w porcie były wielkimi statkami turystycznymi, które na pokład mogą zabrać coś w okolicach […]

  • Kolejne wycieczki i kolejne atrakcje

    Kolejne wycieczki i kolejne atrakcje

    Tym razem po dniu odpoczynku na plaży i zwykłym wyjściu na miasto przyszedł czas na zwiedzanie. Byłem bardzo zafascynowany możliwością zwiedzenia Warny, która wydawała mi się atrakcyjna ze względów historycznych, bo to właśnie tam zginął w 1444 Władysław Warneńczyk, który wcześniej dał wolność Sofii. Poza tym to trzecie pod względem ilości mieszkańców miasto Bułgarii. Kolejnym […]

  • Jedziemy, chodzimy, robimy zdjęcia – czyli jesteśmy prawdziwymi turystami

    Jedziemy, chodzimy, robimy zdjęcia – czyli jesteśmy prawdziwymi turystami

    Na początku chciałbym zaznaczyć, że pomysł na wycieczkę, którą mam zamiar teraz opisać wymaga jednej najważniejszej rzeczy – sporej ilości czasu – fakt, że musimy troszkę przejechać (ale bez przesady, nie wyjedziemy poza miasto), a i zwiedzimy pasjonujące miejsca wymaga co najmniej pół dnia wolnego czasu. Czas ten jednak będziemy później uważać, za wyjątkowo dobrze […]

  • July morning czyli lipcowy poranek

    July morning czyli lipcowy poranek

    Otworzyłem jedno oko, podniosłem głowę i od razu zerwałem się na równe nogi. Czegoś takiego nie widziałem jeszcze nigdy, dlatego od razu zerwałem się ze śpiwora, a raczej z tego wielkiego barłogu, w którym spałem i poleciałem do samochodu po aparat. Po chwili robiłem już zdjęcia. A było co fotografować drodzy Państwo. Wschód słońca nad […]

  • I znowu w drodze

    I znowu w drodze

    Znowu w drodze, ale tak są właśnie skonstruowane nasze wyjazdy, że zwiedzanie jest intensywne, a jazda samochodem intensywna jeszcze bardziej. Niby uwielbiam jeździć i gdy tylko mam samochód pod ręką to lubię z niego skorzystać, ale powiem Państwu szczerze, że chciałem już dojechać do tego morza i chociaż dwa dni poleżeć i podgrzewać brzuszek i […]

  • I znowu w drodze – bo dawno nie jechaliśmy! Ciąg dalszy

    I znowu w drodze – bo dawno nie jechaliśmy! Ciąg dalszy

    Przepraszam, że piszę o takich niby błahostkach, jednak trzeba mieć ten fakt na uwadze, że kierowcy autobusów jeżdżą szybko i nie zawsze stuprocentowo bezpiecznie. Trzeba pamiętać, by uważać przy wyprzedzaniu, używać wcześnie kierunkowskazów i patrzeć w lusterka. Niby normalne rzeczy, ale nigdy nie zaszkodzi o nich wspomnieć. W końcu fajnie jest, jak tekst ma walor […]

  • Izmir i okolice!

    Izmir i okolice!

    Dlaczego właściwie przyjechaliśmy do Izmiru – z wielu powodów, wśród których najważniejszym był wielki targ, który oferuje wszystko to, co Wielki Bazar tylko w o wiele niższych cenach. Przynajmniej teoretycznie, ale o tym dalej. Po drugie jest to trzecie co do wielkości miasto w Turcji (po Stambule i Ankarze, w których byliśmy), więc też wypadało […]

  • Gdy łóżko powoli staje się niedostępnym luksusem

    Gdy łóżko powoli staje się niedostępnym luksusem

    Zaparkowałem przy dosyć wąskiej uliczce prowadzącej dosyć zdecydowanie pod górkę. Ruch na niej nie był zbyt duży, ale dużym niedomówieniem byłoby stwierdzenie, że była spokojna. Wyszedłem z samochodu i nie zrobiłem dwóch kroków, gdy nagle usłyszałem serdeczne powitanie niosące się z drugiej strony ulicy – „Hallo my friend! Where do you come from?!”. Rozmowa nabierała […]

  • Gdy zapach nie przeszkadza w niczym

    Gdy zapach nie przeszkadza w niczym

    Do Błękitnego Meczetu wchodzi się bocznym wejściem, do którego zazwyczaj jest mała kolejna, która porusza się bardzo szybko. Czas, który musimy tam spędzić, pozwala porozglądać się i uchwycić wszystkie szczegóły i architektoniczne smaczki. Stanie w niej nie jest katorgą i karą, nie powoduje zniecierpliwienia i ani się obejrzymy, a już jesteśmy przy bocznych drzwiach. Przy […]

  • Gdy pierwszy raz wszedłem do Cystern

    Gdy pierwszy raz wszedłem do Cystern

    Po zwiedzaniu Błękitnego Meczetu i Hagii Sophii mamy głowę przepełnioną wszystkim co już do tej pory zobaczyliśmy, chociaż prawdę mówiąc zobaczyliśmy tylko kropelkę w morzu zabytków Stambułu. Po wyjściu z Kościoła Bożej Mądrości każdy turysta zwiedzający to cudowne, pełne zabytków miasto, stoi przed trudnym wyborem. W pobliżu jest bowiem pałac Topkapi czyli miejsce, które było […]

  • Gdy pojawiła się mała iskierka nadziei zacząłem się delikatnie bać

    Gdy pojawiła się mała iskierka nadziei zacząłem się delikatnie bać

    Było całkiem przyjemnie. Była godzina dwudziesta trzecia z minutami, a my krążyliśmy po bajowo oświetlonych głównych arteriach komunikacyjnych miasta i wypatrywaliśmy zaspanymi oczami choćby najmniejszej wzmianki, malutkiego ukrytego znaku z namiotem na niebieskim tle. Cały czas jednak się nie udawało, dlatego powoli myśleliśmy o tym, by wyjechać z miasta i gdzieś na spokojnej prowincji wyspać […]

  • Gdy rozstania z morzem nastał czas

    Gdy rozstania z morzem nastał czas

    Posiedzieliśmy jeszcze w jednym miejscu chyba z cztery dni, poparzyliśmy się słońcem, skóra zaczęła nam schodzić, a wszystkie kremy, które wzięliśmy z Polski mogliśmy sobie podarować, bo nie pomagały za bardzo. Poza tym temperatura była bardzo wysoka, tak, że w okolicach południa najlepiej było schować się do namiotu, czego oczywiście nie robiliśmy, bo nie po […]

  • Decyzja, która miała zadecydować o naszych wakacjach

    Decyzja, która miała zadecydować o naszych wakacjach

    Gdy otrzymałem papiery od agenta postanowiłem jednak sprawdzić touroperatora, czyli po naszemu biuro podróży, którego nazwę udało mi się znaleźć na umowie. Organizatorem naszej wycieczki miał być I… z Częstochowy. Po wpisaniu nazwy w Google okazało się, że rewelacji delikatnie mówiąc nie ma, a poziom organizacji zeszłorocznych wyjazdów pozostawiał wiele do życzenia. Wystarczy powiedzieć, że […]

  • Gdy wszystko miało się wyjaśnić

    Gdy wszystko miało się wyjaśnić

    Gdy wszystko miało się wyjaśnić okazało się, że autobus ma piętnaście minut spóźnienia i jak na razie nie widać go na horyzoncie, co nie było zbyt optymistyczną dla nas informacją. Oprócz nas była jeszcze grupka może z dziesięciu, może piętnastu osób, z których zdecydowaną większość stanowili ludzie młodzi, którzy wydawali się jednak dosyć dziwni, nie […]

  • Gdy już byliśmy prawie na miejscu

    Gdy już byliśmy prawie na miejscu

    Gdy już byliśmy prawie na miejscu, czyli w okolicach Bourgas pilot powiedział, że będziemy jechać przez kolejne miejscowości wypoczynkowe i zatrzymywać się przy konkretnych hotelach, gdzie należy wysiąść i udać się do recepcji, gdzie zaopiekuje się nami rezydent. Mijając kolejne hotele zastanawiałem się nad kilkoma rzeczami, ale między innymi nad tym, jak nasz hotel daleko […]

  • Chwila odpoczynku

    Chwila odpoczynku

    W to miejsce nie przychodzi zbyt wielu turystów i szczerze mówiąc wcale im się nie dziwie. Nie żebym uważał to miejsce za niegodne uwagi – naprawdę warto je zobaczyć. Wiem natomiast, że po kilkugodzinnym chodzeniu w tłumie, oglądaniu, targowaniu, kupowaniu większość osób marzy tylko o tym, by móc położyć się w wygodnym hotelowym łóżku i […]

  • Chwila relaksu, która przerodziła się w niezapomniane przeżycie

    Chwila relaksu, która przerodziła się w niezapomniane przeżycie

    Usiadłem na ławeczce, która skierowana była przodem do Błękitnego Meczetu i była jedyną, którą udało mi się znaleźć wolną. Nie było w tym wielkiego przypadku, bo przy większych powiewach wiatru była dosyć obficie oblewana kropelkami wody z fontanny. W około chodziło sporo osób, ale nieporównywalnie mniej niż w południe czy wczesnym popołudniem. Z minuty na […]

  • Ciekawe czy ta szyba jest naprawdę tak solidna, na jaką wygląda

    Ciekawe czy ta szyba jest naprawdę tak solidna, na jaką wygląda

    Wbrew temu, co piszą niektóre przewodniki wejście do skarbca nie jest dodatkowo płatne i zawiera się w cenie biletu do pałacu Topkapi. Bardzo ucieszyła mnie ta wiadomość, bo w moim nie zupełnie aktualnym przewodniku widniała informacja, że trzeba będzie uiścić dodatkową opłatę za wstęp. Na szczęście wszedłem do skarbca za darmo i mam nadzieję, że […]

  • Dalej w drodze, tym razem do

    Dalej w drodze, tym razem do

    Jechaliśmy zachodnim wybrzeżem już niemal w nocy, około godziny dwudziestej, dwudziestej pierwszej i zatrzymywaliśmy się co jakiś czas zobaczyć, jakie są warunki na plaży. A warunki nie były rewelacyjne, plaża żwirowa, z ciemnym piaskiem, taka niezbyt przyjemna, poza tym nie było żadnych znaków odnośnie pól namiotowych, więc powoli szykowaliśmy się do noclegu pod gołym niebem. […]

  • Część druga wycieczki, czyli zwiedzanie Burgas

    Część druga wycieczki, czyli zwiedzanie Burgas

    Byłem jak najbardziej podjadany faktem, że będziemy mieli okazję troszkę pozwiedzać ten jeden z największych bułgarskich ośrodków przemysłowych oraz centrum administracyjne regionu. Burgas zamieszkuje ponad dwieście trzydzieści tysięcy osób, a co ważne dla Polaków w nadmorskim parku ustawiony jest pomnik Adama Mickiewicza, który spędził tu kilka miesięcy pod koniec swojego życia (zmarł ostatecznie w Stambule). […]

  • Bilety i ceny wstępów w Turcji

    Bilety i ceny wstępów w Turcji

    Każdy turysta, który wyjeżdża do Turcji oprócz zwykłych wydatków przewidzianych na benzynę, noclegi czy jedzenie musi mieć świadomość, że ceny biletów wstępu do atrakcji turystycznych w tym kraju są dosyć wysokie. Należy jednak zaznaczyć, że wszystkie płatne obiekty są w stu procentach warte swojej ceny i z własnego doświadczenia wiem, że nigdy nie uważałem pieniędzy […]

  • „I kupiłem w dobrej cenie, i nikt mnie nie oszukał, i nikt mnie nie okradł…”

    „I kupiłem w dobrej cenie, i nikt mnie nie oszukał, i nikt mnie nie okradł…”

    Tłok zaczyna robić się dosyć spory, chociaż jeszcze właściwie nie weszliśmy pod dach i rzucamy okiem na butiki stojące na zewnątrz. Nie jest tak późno jak przypuszczaliśmy, ale mamy już popołudnie, więc dochodzimy do wniosku, że jak na razie tempo zwiedzania mamy całkiem dobre i nie tracimy cennego czasu. Chociaż po spacerku od Cysterny odczuwamy […]

  • „Can bogazdan gelir” – Duch wstępuje w człowieka wraz z jedzeniem

    „Can bogazdan gelir” – Duch wstępuje w człowieka wraz z jedzeniem

    Po drodze do fontanny obok Świątyni Bożej Mądrości stwierdziłem, że czas przekąsić małe co nie co, bo półlitrowa buteleczka zimnej lemoniady nie przyniosła na tyle dużo kalorii, by dostarczyć mi sił na samo chociażby dojście do ławeczek, nie wspominając już nawet o powrocie do hotelu czy jakichkolwiek innych czynnościach. Czym jest kuchnia turecka? Zapraszam do […]

  • A nowe nie zawsze znaczy lepsze

    A nowe nie zawsze znaczy lepsze

    Dziedziniec jest miejscem, które stanowi już zalążek kontemplacji i skupienia. W tym miejscu muzułmanie mają okazję dokonać rytualnego obmycia, które sprawia, że stają się godni wejścia do meczetu. Muszę przyznać, że tradycyjne obycie jest także jedną z ciekawostek, na które na pewno należy zwrócić uwagę. Nowy Meczet nie jest wyjątkowym wytworem w porównaniu z innymi […]

  • Anadolu Medeniyetleri Müzesi

    Anadolu Medeniyetleri Müzesi

    Gdybym umiał chociaż trochę język turecki, tytuł tego artykułu byłby o wiele bardziej atrakcyjny. Teoretycznie wiem co znaczy (w praktyce w sumie też), ale mam świadomość tego, w jaki sposób ów tytuł znalazł się w tym tekście. A znalazł się tu wyłącznie dzięki umiejętności posługiwania się skrótem crtl plus c lub v. Niby nic, ale […]

  • „Budzisz się rano, słońce wstaje kolejny dzień się zaczyna”

    „Budzisz się rano, słońce wstaje kolejny dzień się zaczyna”

    Powiem tylko jedno – spało się wspaniale, ale jak zwykle w takich sytuacjach o wiele za krótko. Cudowne powietrze, delikatny powiew wiatru, ciepełko nawet nad ranem, gdy w Kapadocji traciłem przytomność z zimna i nie wiedziałem już czym się okryć. Rano zostałem obudzony przez współtowarzyszy, którzy pili już poranną kawę, którą przygotował pan Turek chcąc […]

  • A gdzie, do cholery jasnej, są nasze prezenty?

    A gdzie, do cholery jasnej, są nasze prezenty?

    Kolejnym punktem, który chcieliśmy dzisiaj zaliczyć była Mira (Demre), gdzie zamieszkiwał, rozdawał prezenty i był biskupem nie kto inny jak święty Mikołaj. To, że było po drodze było dużym plusem, a to, że lubię Mikołaja i lubię prezenty zdecydowało, że chciałem do miejsce odwiedzić. W tym samym mieście miałem także odwiedzić starożytne ruiny amfiteatru, które […]