Strona główna Blog Nassfeld: słoneczna strona Austrii

Nassfeld: słoneczna strona Austrii

0
58
Rate this post

Karyntia promuje się jako najbardziej słoneczny land Austrii. Czy tak jest, tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że można tam pojeździć na nartach. Sprawdźcie, co powinniście wiedzieć o Nassfeld.

To jeden z najmłodszych ośrodków narciarskich w Austrii. Dlatego w komunikatach o warunkach do jazdy podawanych w mediach pojawia się bardzo rzadko. W zasadzie można to uznać za plus – im mniej ludzi wie o ciekawym miejscu, tym lepiej. Jako, że z czytelnikami naszego serwisu dzielimy się wszystkimi podobnymi informacjami, o Nassfeld napiszemy wszystko, co należy wiedzieć.

Na początek: położenie i dojazd

Karyntia leży na samym południu Austrii. Graniczy z Włochami i Słowenią. Kto interesuje się bardziej stosunkami narodowościowymi w tych okolicach, zapewne wie, że w landzie tym żyje spora mniejszość słoweńska. Najważniejszymi miastami Karyntii są Graz, Klagenfurt i Villach. Dobrze znane tym, którzy pędzą autostradą do Włoch. Być może teraz także tym, którzy zdecydują się na narty w Austrii.

Jeżeli chodzi o góry, to Alpy Karnickie nie należą do najwyższych. Pasmo rozciągające się na wschód od znanych Dolomitów i na zachód od Alp Julijskich mają siedem szczytów, których wysokość przekracza 2,5 tys. m n.p.m. Najwyżsy szczyt – Cima dei Preti, leży we Włoszech i mierzy 2 703 m.

Okolice Nassfeld to góry nieco niższe. Najwyższy szczyt, wokół którego rozciąga się ośrodek, to Monte Cavallo/Rosskofel (2 240 m). Sama przełęcz Nassfeld znajduje się na wysokości mniej więcej 1 500 m.

Do ośrodka najłatwiej dojechać samochodem. Z Katowic jest tam nieco ponad 800 km. Najlepiej kierować się na Brno (autostrada A1, drogi ekspresowe 35, 46, 52), później na Wiedeń (niestety, wciąż jeszcze brakuje kawałka autostrady między Czechami i Austrią), a następnie autostradą A2 aż do Villach. Na zjeździe 364 należy skierować się na Hermagor drogą B111. Trzeba pamiętać o winietach na przejazd autostradami w Czechach (dziesięciodniowa kosztuje 64 zł, szczegóły) i Austrii (dziesięciodniowa kosztuje 46 zł, szczegóły).

Następnie: mieszkanie

Tak, jak inne ośrodki narciarskie w Austrii, takżesamo Nassfeld jest dość drogie. Ceny są oczywiście dużo niższe niż w bardziej znanych kurortach, ale i tak cena za noc od osoby na przełomie stycznia i lutego wyniesie co najmniej 200-300 zł.

Znacznie lepiej jest wybrać którąś z sąsiednich miejscowości. Najbliżej leży Hermagor. Tam w sezonie przenocować można za 80-100 zł. Można też wybrać opcję noclegów w którejś z wsi leżących kilkanaście kilometrów od ośrodka. Wówczas cena będzie jeszcze niższa. Przykładowo, w miejscowości Görtschach wynajmiecie na tydzień cały apartament dla pięciu osób za 2,5 tys. zł.

Ważna sprawa: nawet, jeśli zamieszkacie nieco dalej od ośrodka, dostaniecie się tam bez problemu – wzdłuż całej doliny kursuje bezpłatny ski bus. Parkingi pod wyciągiem także są darmowe, a do samej kolei gondolowej dowiezie was darmowy autobus.

Wreszcie: narty i karnety

Sam ośrodek ma 110 km tras narciarski, a więc całkiem sporo. Większość z nich to trasy czerwone, są jednak miejsca, gdzie pojeździć mogą także początkujący narciarze (choć nie jest ich zbyt wiele). Naszym zdaniem najciekawsze trasy znaleźć można na zboczach góry Garnitzenberg (trasy 1, 7, 8). Najdłuższa trasa, Carnia (numer 80), ma 7,6 km długości i prowadzi ze szczytu Zweikofel do samego ośrodka. Mapę tras znajdziecie tutaj.

Ceny karnetów nie odbiegają od tych, które proponują inne ośrodki narciarskie w Austrii. Za sześć dni trzeba zapłacić w sezonie 209 euro. Młodzież i emeryci płacą 168 euro, a dzieci 105 euro. Ważna sprawa: dzieci do lat dziesięciu jeżdżą za darmo! Więcej o skipassach – tutaj.