Strona główna Blog Wyspy Brytyjskie – trzy pomysły

Wyspy Brytyjskie – trzy pomysły

0
40
Rate this post

A gdyby tak wybrać się na Wyspy? Nie do pracy, ale turystycznie. Powiedzmy, na tydzień. Pooglądać to, co rodacy-emigranci mijają w codziennej drodze do pracy (albo nie). Oto kilka propozycji: miejsca i noclegi w Anglii, Walii i Szkocji.

Chociaż ostatnio Wielka Brytania kojarzona jest przede wszystkim z wyjazdami zarobkowymi )lub zamieszkami na ulicach wielkich miast), to kraj wart odwiedzenia. Fakt, jest drogo, a pogoda czasem nie dopisuje, ale who cares, kiedy widoki są przednie. Jakie miejsca i noclegi w Wielkiej Brytanii wybrać? Oto kilka naszych propozycji.

Snowdonia i Plas Madoc Lodge

Snowdonia – jakby nie z tego świata

Pejzaże Snowdonii można podziwiać na ponad 2,3 tys. szlaków pieszych. Na szczyt najwyższej góry w Walii, Snowdon (lub Yr Wyddfa po walijsku) można dostać się także starą kolejką górską (http://www.snowdonrailway.co.uk/). Cały region leży w północno-zachodnim końcu Walii.

Na miejscu można znaleźć sporo ciekawych miejsc do spania. Interhome proponuje kilka mieszkań. Naszym zdaniem najciekawiej prezentuje się chata Plas Madoc Lodge. Mogą tam zamieszkać dwie osoby, miejsce położone jest tuż obok granicy parku narodowego, a całość wygląda niezwykle romantycznie.

Żeby wynająć domek na weekend czerwcowy trzeba zarezerwować co najmniej 2 tys. zł + dodatkowe opłaty związane z ubezpieczeniem, ok. 200 zł. W innym okresie może być nieco taniej (np. we wrześniu – 1,6 tys. zł+ opłaty). Trzeba sprawdzić, kiedy Brytyjczycy nie jeżdżą na urlopy.

Edynburg i City Centre Hostel

Granitowe budynku, zamek górujący nad miastem (120 m n.p.m.), Pałac Holyrood czy łącząca oba obiekty Royal Mile – w Edynburgu jest co zwiedzać. Zaczynając, na przykład, od panoramy ze szczytu Monumentu Scotta przy parku. Nic dziwnego, że UNESCO umieściło Old Town i New Town na swojej liście.

A gdzie mieszkać w Edynburgu? Jak każde wielkie miasto, stolica Szkocji to głównie hostele. Dobra wiadomość jest taka: w Edynburgu jest ich masa (link). Gorsza: większość z nich to typowe schroniska. Co wiąże się z potrzebą poważnych wyrzeczeń. Może być zimno (uwaga: w Szkocji to normalne), może być niezbyt czysto albo coś może nie działać. Kto weźmie to pod uwagę, powinien szukać noclegu gdzieś w centrum.

Na przykład w City Centre Hostel. Miejscówka jest znakomita – tuż obok wzgórza, na którym wznosi się zamek. Ceny? Za noc trzeba zapłacić 108 zł od osoby. Jak na Wielką Brytanię, niezbyt wiele. Uwaga: jeśli nie interesujecie się teatrem, nie jedźcie tam w sierpniu. Odbywa się wtedy festiwal Fringe.

Kornwalia i The Mission – Puffin

To tam znajduje się półwysep o nazwie Koniec Ziemi (Land’s End). To tam obejrzeć można Wyspę Św. Michała, która w czasie przypływu odcinana jest od lądu przez morze. I wreszcie to tam można zaznać klimatu subtropikalnego (są też palmy) nie ruszając się z Wysp Brytyjskich. Kornwalia warta jest odwiedzin ze względów geograficznych, historycznych i kulturowych.

Jeżeli natomiast chodzi o noclegi w Kornwalii, to do poszukiwań użyliśmy ciekawej wyszukiwarki dziennika The Guardian. Wszystko po to, żeby znaleźć mieszkanie w Old Seaman’s House w miejscowości Penzane.

Kornwalia, wyspa-niewyspa St. Michael

Miejsce sprawia dobre wrażenie, czyste i schludne. No i ten budynek! Kwintesencja tego, czego spodziewamy się po Wielkiej Brytanii. Cenowo wypada przeciętnie. Za tydzień w czerwcu trzeba zapłacić około 500 funtów. No, ale pub jest pięćdziesiąt jardów obok.